Pod koniec XIX wieku w jednym z gmachów Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie dwaj profesorowie postanowili podjąć się wyzwania, które większość ówczesnych uczonych uważała za niewykonalne. Karol Olszewski i Zygmunt Wróblewski szukali sposobu, aby doprowadzić gazy do nowego stanu skupienia.
I to im się udało. Na przełomie marca i kwietnia 1883 roku badacze po raz pierwszy skroplili tlen, a niedługo później – azot. Było to coś więcej niż zwykłe osiągnięcie naukowe. To był prawdziwy przełom w fizyce niskich temperatur, który wyznaczył kierunek rozwoju nauki na kolejne dziesięciolecia. Choć w przemyśle odkrycie to znalazło zastosowanie znacznie później, pisze portal krakow1.one.
Olszewski i Wróblewski: kilka słów o geniuszach

Stworzyli niezwykle zgrany, choć na pierwszy rzut oka zaskakujący duet. Olszewski – rodowity krakowianin, precyzyjny i niezwykle uparty chemik-eksperymentator – potrafił całe dnie spędzać w laboratorium. Sam konstruował i naprawiał aparaturę, mając do tego prawdziwy talent. Mówiono, że to właśnie dzięki inżynieryjnemu sprytowi profesora Karola wiele doświadczeń, które zakończyły się fiaskiem w Paryżu czy Londynie, powiodło się właśnie pod Wawelem.
Z kolei Wróblewski był temperamentnym fizykiem o niezwykle barwnym życiorysie. Zanim trafił do miasta królów, zdążył zaliczyć zsyłkę, więzienie i studia na kilku europejskich uniwersytetach. Z Paryża przywiózł nie tylko sprzęt, ale też świeże idee, których tam nie potrafiono wcielić w życie. Tworzyli klasyczny, interdyscyplinarny zespół: jeden wiedział, jak budować i naprawiać urządzenia, a drugi – jak patrzeć na naukę z szerokiej perspektywy.
Połączyła ich ambicja przesunięcia granic tego, co w ówczesnej fizyce niskich temperatur uznawano za możliwe. Współpracę na Uniwersytecie Jagiellońskim rozpoczęli na początku lat 80. XIX wieku, a już w 1883 roku osiągnęli wyniki, które stały się milowym krokiem w dziedzinie skraplania gazów.
Jak ten eksperyment wpłynął na przemysł?
Olszewski i Wróblewski szybko opublikowali wyniki swoich prac w europejskich czasopismach naukowych i udostępnili schematy aparatury. Minęły jednak dekady, zanim skroplony tlen zaczął być powszechnie wykorzystywany w hutnictwie i metalurgii.
Wynalazek ten zrewolucjonizował kilka kluczowych gałęzi gospodarki:
- hutnicy mogli zoptymalizować procesy wytopu stali, co przełożyło się na wyższą jakość i niższe koszty;
- zakłady chemiczne zyskały silny utleniacz do przeprowadzania reakcji;
- sektor energetyczny mógł efektywniej wykorzystywać paliwa.
Z czasem odkrycie to stopniowo zmieniało podejście do produkcji przemysłowej. Przedsiębiorstwa zyskały nowe możliwości rozwoju, produkcja stała się bardziej elastyczna, a rynki zbytu znacznie się poszerzyły. Sukces, który narodził się w skromnym krakowskim laboratorium, uznano później za jeden z fundamentów rozwoju fizyki niskich temperatur oraz technologii gazów technicznych.
Ciekły azot, który zrewolucjonizował branżę spożywczą

Po tlenie przyszedł czas na azot. Naukowcy skroplili go i otworzyli zupełnie nowe możliwości w zakresie przechowywania żywności. Głębokie mrożenie produktów pozwoliło zachować smak, teksturę i wartości odżywcze znacznie dłużej niż jakiekolwiek inne znane wcześniej metody. Europejski przemysł spożywczy zaczął korzystać z tych rozwiązań dopiero w XX wieku. Producenci uruchomili nowoczesne linie mroźnicze, firmy logistyczne rozwinęły trasy transportowe, a sklepy w Krakowie i w całym kraju zyskały możliwość oferowania świeżych towarów bez względu na pory roku. Dzięki temu biznes mógł planować działania z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.
Warto zaznaczyć, że Olszewski kontynuował badania nawet po tragicznej śmierci Wróblewskiego, który zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Karol ulepszał aparaty, czyniąc je bardziej niezawodnymi i tańszymi w produkcji. To właśnie te urządzenia zaczęły trafiać do laboratoriów w Europie i Ameryce. Krakowskie projekty stały się fundamentem pod przemysłową produkcję gazów skroplonych. Odkrycie z uniwersyteckiej pracowni szybko przekształciło się w technologię, którą fabryki zaczęły wdrażać na wielką skalę.
Skroplony tlen odmienił oblicze metalurgii. Europejskie huty stopniowo wdrażały tlen do intensyfikacji procesów produkcyjnych. Po latach to właśnie odkrycie krakowskich uczonych stało się bodźcem do rozbudowy fabryk i inwestycji w nowoczesny park maszynowy. Historycy podkreślają, że rozwój tego sektora przełożył się na wzrost zamożności robotników oraz wzmocnił potencjał gospodarczy nie tylko Krakowa, ale i całego regionu.
Ciekawostki o duecie Olszewskiego i Wróblewskiego

Obaj naukowcy codziennie ryzykowali życiem. Podczas eksperymentów z etylenem i tlenem wielokrotnie dochodziło do niebezpiecznych wybuchów. Pewnego dnia Olszewski został poważnie ranny odłamkami pękniętej szklanej butli. Wróblewski ocalał wtedy cudem tylko dlatego, że dosłownie na kilka sekund odszedł od aparatury.
Oto kilka mniej znanych szczegółów, które czynią ich historię jeszcze bardziej fascynującą:
- Podczas doświadczeń krakowskie laboratorium stawało się jednym z najzimniejszych miejsc na globie, w którym panowały ekstremalnie niskie, niewyobrażalne jak na tamte czasy temperatury.
- Wróblewski przywiózł aparaturę z Paryża dosłownie w walizce. Kupił urządzenie konstrukcji Cailleteta, które następnie Olszewski gruntownie przebudował i udoskonalił. To właśnie dzięki połączeniu geniuszu fizyka i chemika polski duet wyprzedził światową konkurencję.
Fakty pokazują, że nie była to jedynie rutynowa praca laboratoryjna, lecz pełna ryzyka naukowa przygoda. Ostateczny triumf był owocem niezwykłego sprytu oraz determinacji badaczy.
Jak technologie kriogeniczne otworzyły drzwi do medycyny i energetyki?

Ciekły azot okazał się bezcenny nie tylko dla branży spożywczej. Jego potencjał szybko dostrzegli lekarze, stosując go w krioterapii do błyskawicznego schładzania tkanek. Metoda ta stała się niezastąpiona przy usuwaniu zmian chorobowych i leczeniu problemów skórnych. Ponadto sportowcy w Polsce i na świecie zyskali skuteczne narzędzie do szybkiej regeneracji po urazach. Medycyna nauczyła się również długoterminowego przechowywania krwi, tkanek oraz próbek biologicznych.
Z czasem zasada chłodzenia kaskadowego stała się podstawą produkcji skroplonego gazu ziemnego (LNG). Współczesne gazoporty działają w oparciu o niemal identyczny mechanizm: gaz jest schładzany do temperatury -162 stopni Celsjusza, co drastycznie zmniejsza jego objętość. Umożliwiło to transport paliw na ogromne odległości, budowę nowoczesnych terminali i wytyczenie globalnych szlaków logistycznych.
Dziedzictwo cenne dla XXI wieku
Karol Olszewski zapisał część swojego majątku na kontynuację badań kriogenicznych. Już wtedy przewidywał, że nauka uniwersytecka musi ściśle współpracować z biznesem i wnosić realną wartość do gospodarki. Jego postawa dała impuls do powstania w Krakowie wyspecjalizowanych laboratoriów, które z czasem przekształciły się w nowoczesne centra badawcze kooperujące z przemysłem. Dzięki temu studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego zyskali warunki do tego, by nie tylko uczyć się teorii, ale również tworzyć własne, gotowe do wdrożenia technologie.
Dzisiejsza branża gazów technicznych w Polsce to tysiące miejsc pracy w takich sektorach jak:
- produkcja;
- transport i logistyka;
- medycyna;
- przemysł spożywczy.
Firmy dostarczające skroplony tlen i azot działają dziś na terenie całej Polski. Wspierają redukcję emisji zanieczyszczeń w hutnictwie, ułatwiają bezstratne przechowywanie żywności i zabezpieczają kluczowe procesy w medycynie. To, co zaczęło się od eksperymentu dwóch profesorów w skromnej krakowskiej pracowni, urosło do rangi stabilnego sektora gospodarki, który skutecznie radzi sobie z kryzysami i stymuluje rozwój całego kraju.
Dlaczego Kraków wciąż czerpie z tego przełomu?

Karol Olszewski i Zygmunt Wróblewski nie dysponowali wielkimi funduszami ani wsparciem bogatych sponsorów. Pracowali w warunkach, które dzisiejszym naukowcom mogłyby wydać się spartańskie, jednak odnieśli sukces, ponieważ skupili się na praktycznych zastosowaniach swoich badań. Ich podejście – połączenie naukowej precyzji z inżynieryjnym zmysłem – stało się drogowskazem dla współczesnych uczelni. W XXI wieku Kraków zasłużenie cieszy się opinią ośrodka, w którym nauka płynnie przekłada się na konkretne wdrożenia biznesowe. Nowe firmy analizują klasyczne rozwiązania, ulepszają je i śmiało wkraczają na rynki globalne.
Ta historia wynalezienia ciekłego tlenu i azotu w Krakowie dobitnie pokazuje: gdy naukowcy tworzą technologie odpowiadające na realne potrzeby rynku, gospodarka dostaje potężny impuls do wzrostu. Olszewskiemu i Wróblewskiemu wydawało się, że tylko skraplają gazy. W rzeczywistości „odmrozili” potencjał kraju na długie lata, otwierając szerokie perspektywy nie tylko dla środowiska akademickiego.
