Witraż to szczególny gatunek artystyczny, który wymaga od artysty nie tylko wyczucia estetyki, ale także zrozumienia architektury, rozwiązań inżynieryjnych i praktycznych. Tak szczególny biznes wymaga wyjątkowego podejścia i umiejętności, jak informuje strona krakow1.one.
W tym artykule opowiemy o Krakowskim Zakładzie Witrażów SG Żeleński, starej firmie, która od wielu lat tworzy kolorowe szklane obrazy.
Przeczytaj poniższy artykuł, aby dowiedzieć się ciekawych faktów na temat produkcji witraży SG Żeleński i historii rozwoju fabryki.
Fabryka, która narodziła się dzięki wybitnemu architektowi

Na przełomie XIX i XX wieku w Europie i Ameryce wzrastała popularność witraży, nie tylko jako rzemiosła, ale także jako techniki artystycznej. Modernizm doprowadził do przewartościowania sztuki użytkowej i zmusił ówczesnych artystów do postrzegania jej na równi ze sztuką piękną. Tendencje te dotarły do Polski, gdzie do początku XX wieku nie było ani jednej pracowni tworzącej skomplikowane dzieła sztuki.
W tym czasie w Krakowie pojawił się człowiek, który nie tylko podchwycił światowy trend w sztuce, ale także stworzył pierwszą w mieście fabrykę witraży. Był nim znany już w Krakowie i poza nim architekt Władysław Ekielski. Dzięki jego staraniom powstało wiele zabytków historycznych i kulturalnych, w tym Nowa Synagoga w Tarnowie, pomnik Adama Mickiewicza na Rynku, Pałac Pusłowskich, Pałac Wołodkowiczów i inne.
To dzięki Władysławowi Ekielskiemu i współpracującemu z nim artyście Antoniemu Tuchowi w 1902 r. otwarto pierwszą fabrykę witraży. Przedsiębiorstwo zostało pomyślane jako duża, kompleksowa fabryka przeznaczona do produkcji witraży i mozaiki szklanej, a także do szkolenia rzemieślników, projektantów i twórców witraży. Założyciele chcieli nie tylko zarabiać pieniądze i tworzyć coś nowego, ale także przekazywać swoją wiedzę kolejnym pokoleniom artystów, pokazując im wszystkie możliwości i zalety tej wyjątkowej techniki.
Początkowo firma działała w zaledwie czterech pokojach w domu Ekielskich przy ulicy Wolskiej. Szybko jednak produkcja nabrała rozmachu i zajęła całe pierwsze piętro budynku. Powstały tu magazyny szkła (ornamentowego, katedralnego, średniowiecznego itp.) oraz sama pracownia, w której odbywały się wszystkie najważniejsze procesy.
Szybki rozwój produkcji

Odpowiedzialne podejście i całkowite poświęcenie się pracy przyniosły zamierzony efekt. Fabryka rozwijała się niezwykle szybko, a jej sława wykraczała daleko poza Kraków. Zamówień nie brakowało niemal od samego początku.
Na stronie fabryki można przeczytać jeden z listów napisanych przez Ekielskiego dwa lata po założeniu firmy, w którym opowiadał o sukcesie swojego biznesu. Mówił, że w tak krótkim czasie firma stworzyła kilkadziesiąt witraży zarówno do obiektów sakralnych, jak i świeckich. Przykładowo w tym czasie fabryka wykonała witraże do kościoła Karmelitów Bosych w Krakowie oraz kościoła w Kalwarii Pacławskiej.
W 1904 roku zespół fabryki powiększył się, a do grona artystów dołączył znany krakowski architekt Stanisław Gabriel Żeleński. W tym roku miało miejsce kolejne ważne wydarzenie w historii firmy, a konkretnie w Petersburgu, gdzie jeden z witraży zdobył złoty medal.
Wracając do nazwiska Stanisława Gabriela Żeleńskiego, warto zaznaczyć, że odegrał on niezwykle ważną rolę w życiu firmy. Bardzo szybko przejął zarządzanie fabryką. Miał własne spojrzenie na produkcję i postrzegał fabrykę jako warsztat dla artystów rzemieślników.
Ponadto człowiek ten miał za sobą duże doświadczenie, bowiem odwiedzał czołowe europejskie studia tamtych czasów, skąd przejął wiele pomysłów i innowacji. Miał również wystarczające koneksje i pieniądze, aby importować najlepsze szkło z zagranicy.
Ten znaczny kapitał pozwolił Żeleńskiemu zbudować nowy, większy budynek dla fabryki, której wydajność rosła z każdym rokiem. Budowa została szybko ukończona, co pozwoliło firmie wejść na nowy poziom. Była jeszcze jedna ważna zmiana – Żeleński był patriotą swojego biznesu i swojej ziemi, więc zależało mu, aby w fabryce pracowali tylko Polacy. W związku z tym Żeleński sprowadził zagranicznych ekspertów, aby uczyli krakowian, a jak się okazało, w mieście nie brakowało utalentowanych artystów, więc przy tworzeniu witraży pracowali tylko Polacy.
Kolejnym osiągnięciem Żeleńskiego było wprowadzenie w fabryce stanowiska dyrektora artystycznego. Na to stanowisko udało mu się zaprosić jednego z najwybitniejszych artystów użytkowych tamtych czasów, Jana Bukowskiego. Zastąpił go później Henryk Uziembło. W ten sposób nowe stanowisko „zakorzeniło się” w fabryce, a co więcej, zaczęło przynosić efekty.
Krakowski Zakład Witraży w okresie wojennym i międzywojennym

Aktywny rozkwit fabryki przerwała I wojna światowa. Stanisław Gabriel Żeleński został zmuszony do wstąpienia do wojska, wziął udział w walkach w 1914 roku i nigdy z nich nie powrócił. Został ciężko ranny w walce i wkrótce zmarł. Fabryka przeszła w ręce jego żony Izabeli, a później najmłodszego syna Adama.
Fabryka nadal działała w miarę możliwości pod kierownictwem Izabelli Żeleńskiej. W 1915 r. otrzymała kartę przemysłową, która pozwoliła jej kontynuować działalność. Mimo trudności związanych z wojną i niestabilną sytuacją gospodarczą w kraju, starania Izabelli doprowadziły do przejęcia kilku innych fabryk witraży. Umożliwiło to modernizację i rozbudowę sprzętu oraz zapewnienie regularnych dostaw szkła, co w tamtych niespokojnych czasach było nie lada wyzwaniem. W tym czasie, oprócz witraży i mozaik, krakowska fabryka produkowała również lampy witrażowe, na które był duży popyt.
W latach międzywojennych Krakowski Zakład Witraży kontynuował działalność wystawienniczą, która była niezbędna dla reklamy i promocji. W tym czasie firma prezentowała swoje prace na wielu międzynarodowych wystawach, gdzie niemal zawsze zdobywała główne nagrody. W przededniu II wojny światowej witraże krakowskiej fabryki zostały pokazane na Wystawie Światowej w Nowym Jorku, co było ogromnym sukcesem firmy. Odbyły się również wystawy w Paryżu.
Na początku II wojny światowej fabryka przerwała pracę na kilka tygodni, ale szybko ją wznowiła. Później została ponownie zamknięta, ponieważ właściciele zostali schwytani i uwięzieni w obozie koncentracyjnym. Produkcja witraży była jednak kontynuowana, choć w wolniejszym tempie.
Krakowski Zakład Witraży w naszych czasach

Rodzina Żeleńskich prowadziła fabrykę do 1952 roku, kiedy to ją znacjonalizowano. Do końca lat 90. należała do spółdzielni Renowacja, ale w czasie restrukturyzacji ustrojowej kraju fabryka zaczęła stopniowo podupadać. Później jednak wszystko się poprawiło.
Obecnie Krakowski Zakład Witrażów nadal działa w tym samym budynku, co wcześniej. Zamówienia nadal napływają, ale nowoczesność wprowadziła własne zmiany – trzeba zająć się konserwacją starych witraży, które stały się cennym dziedzictwem historycznym.
Na przestrzeni lat Krakowski Zakład Witraży zdobył około 80 różnych nagród na konkursach i wystawach zarówno w Polsce, jak i za granicą. Jest to jedno z najstarszych przedsiębiorstw w Krakowie, które zachowuje dawne tradycje sztuki witrażowej.
