Jak kiedyś pracowali młynarze w Krakowie: historia i ciekawostki

Sprawa młynarska ma długą i ciekawą historię w województwie małopolskim. Kiedyś właściciele młynów byli odnoszącymi sukcesy i bogatymi ludźmi, a prawie wszyscy ludzie korzystali z ich usług – zarówno chłopi, jak i mieszczanie. W swoim czasie na terenie województwa działało wiele młynów, jednak w naszych czasach przypomina o nich niewiele rzeczy — pisze strona internetowa krakow1.one.

Zarówno same fabryki, jak i ich pracownicy i właściciele byli szanowanymi ludźmi w społeczeństwie. Jak dokładnie pracowali, jakie były młyny w rozległym regionie w przeszłości i inne ciekawe fakty z ich historii — przeczytaj w  poniższym materiale.

Co robili krakowscy młynarze?

Praca w krakowskich młynach obejmowała wiele ważnych etapów. Ten zawód nigdy nie był łatwy i nie każdy mógł tu pracować. Oprócz tego, że była to ciężka praca fizyczna, która trwała całe dni, a nawet noce, wymagała również od młynarzy dużej wiedzy i dokładności.

Aby uzyskać mąkę, trzeba było najpierw zmielić ziarno. To była główna funkcja młynarzy. Podczas mielenia konieczne było uważne monitorowanie jakości powstałej mąki, ponieważ później wpłynęło to na jakość chleba i innych produktów. Jeśli mąka została wyprodukowana na potrzeby Królewskie, konieczne było kilkukrotne uważne monitorowanie tego, ponieważ produkt niskiej jakości mógł po prostu nie zostać przyjęty, a pracownicy zostali wyrzuceni. Określono jakość poprzez konsystencję, zapach i wizualnie. Doświadczeni pracownicy młynów mogli bezbłędnie określić, które ziarno jest lepsze i która mąka spełnia wysokie wymagania.

Nie jest to jednak jedyna funkcja krakowskich młynów tamtych czasów. Do ich obowiązków należało również utrzymanie młynów. Trzeba było dopilnować, aby wszystko działało sprawnie, bo gdyby mechanizm się zepsuł, to faktycznie ciągły proces pracy młyna zatrzymałby się, co bez przesady mogłoby sparaliżować funkcjonowanie ważnych przedsiębiorstw w Krakowie. Dlatego młynarzy upewniły się, że wszystko jest w porządku, utrzymywały czystość.

Koniecznie posiadali również wiedzę techniczną, aby móc naprawiać drobne awarie. Na przykład byli odpowiedzialni za stan kamieni młyńskich, które bardzo szybko zużywały się podczas produkcji mąki. Trzeba było je regularnie ostrzyć.

Kolejnym zadaniem młynarza jest obsługa klienta. Mówiąc nowocześnie, młynarze musiały być również kupcami, ponieważ bezpośrednio wchodziły w interakcje ze wszystkimi, którzy przychodzili po mąkę. Często zamożni klienci, właściciele browarów lub piekarni również musieli dostarczać powstałą mąkę.

Młynarze — krakowska elita tamtych czasów

Niewątpliwie wspomniana wiedza i umiejętności świadczyły o wysokim poziomie i wymaganiach zawodu młynarza. Warto jednak również powiedzieć, że robotnicy młynów byli faktycznie ówczesną krakowską elitą.

Często młynarze potrafili czytać i pisać, co było wówczas dość rzadkie wśród zwykłych krakowskich chłopów. Wiedza ta była dla nich przydatna do opanowania ważnej wiedzy inżynierskiej – oprócz tego, że musieli mieć pojęcie o działaniu mechanizmu, często wymagali również wiedzy o funkcjonowaniu wałów przeciwpowodziowych i kanałów, które dostarczały wodę do młyna i faktycznie gwarantowały jego działanie.

Umiejętność dobrego liczenia to kolejna rzecz, którą musieli posiadać ówcześni młynarze. Rentowność, ilość zboża, ilość mąki itp. – liczenie tego wszystkiego spoczywało na barkach młynarzy, bo właściciele często przenosili te funkcje na robotników.

Z powodu tych i innych faktów relację wieśniaków z młynarzami w tamtych czasach był dość niejednoznaczny. Niektórzy byli szanowani ze względu na wysoką pozycję społeczną i zamożność, a niektórzy uważali ich za najbardziej prawdziwych pięściarzy. Wszystko dlatego, że często zdarzały się sytuacje, w których młynarze nieuczciwie mierzyły ziarno i mąkę. Czasami do mąki dodawano nawet piasek.

Jakie były krakowskie młyny w przeszłości?

Młyny na terenie regionu były od dawna, jednak szczególnego rozkwitu doświadczyły pod koniec średniowiecza i na początku wczesnej nowożytności (XVI wiek). Praktycznie wszystkie z nich w tamtych czasach należały do rodzin królewskich, ale czasami monarcha przekazywał taką wartość w prywatne ręce tym, którzy mieli duże dwory i posiadłości w pobliżu Krakowa.

Młyny w tamtych czasach były nie tylko niezwykle ważne dla gospodarstw i różnych rzemiosł. Były to również duże firmy, przynoszące znaczne fundusze właścicielom. Duże dochody przynosiły inne przedsiębiorstwa-m.in. piekarnie i browary. Stale korzystali z usług młynarzy, ponieważ musieli przetwarzać słód i mielić zboża na mąkę.

W XVI wieku w Krakowie i okolicach działało co najmniej 5 młynów królewskich. Jednym z największych i najbardziej dochodowych był młyn Krupski, o czym świadczą dane z archiwów miejskich. Znane były również młyny Kamienny, Mikołajewski, Rakowicki.

Wszystkie działały praktycznie nieprzerwanie. Nawet zimą lub późną jesienią młyny nadal działały niestrudzenie. Tylko czasami zdarzały się sytuacje, w których trzeba było je zamknąć. Wynikało to głównie ze złej pogody lub słabego zaopatrzenia w wodę. Istnieją również dowody na to, że w okresie Wielkiego Postu młyny nie pracowały tak intensywnie, ponieważ wtedy zmniejszało się zużycie piwa i słodu.

W różnych czasach młynarze działały inaczej. Na przykład od XVIII wieku byli zobowiązani do płacenia do Skarbu Państwa podatku od koła młyńskiego, zwanego młynem. Jego wielkość zależała od obliczonej siły wody. Jeśli młyn pracował na „średniej” wodzie, to właściciel płacił 8 zł, a na „dużej” wodzie – 10 zł rocznie.

Później pojawiło się również prawo do dzierżawy młyna. Prawo to przechodziło przez dziedziczenie — z ojca na syna, a z samej możliwości często korzystali ci, którzy posiadali umiejętności i zdolności młyna, ale nie mieli możliwości zbudowania własnego młyna. Często przeszkodą była kwestia ziemi.

Legendy i bajki o młynarzach

Zawód młynarza przyciągał tak wiele uwagi, że ówcześni krakowscy i nie tylko chłopi z czasem zaczęli tworzyć różnorodne legendy i bajki o pracownikach młynów. Zapoznajmy się z kilkoma z nich.

Często chłopi mówili między sobą, że młynarze są strzeżone przez demony wodne i młynarskie. Uważano, że bez powiązań ze złymi duchami młynarze nie mieliby tak dużego sukcesu w swojej pracy, ponieważ była ona bardzo trudna i wymagała dużo wiedzy. Chłopi często uważali, że taka wiedza, umiejętności i siła są niemożliwe bez najwyższej interwencji, dlatego starali się nie przechodzić przez drogę młynarzom, pomagać im w razie problemów i tym podobnych.

Mówiono również, że raz w roku sama nieczysta siła zwraca się o pomoc do młynarzy. Mistyczne moce miały niby również koła młynów — mówią, że nie tylko woda sprawiała, że mechanizm działał. Pojawiły się nawet legendy o obecności duchów w pobliżu młynów, więc przesądni chłopi starali się nie chodzić blisko nich, gdy zbliżał się zmierzch.

Mając to na uwadze, chłopi w większości unikali młynarzy. Jednak nigdzie nie ma podziać prawdy: młynarze budzili w ludziach szacunek, strach i szczery podziw.

Stary i szanowany zawód z czasem stracił na znaczeniu — przede wszystkim z powodu uprzemysłowienia i automatyzacji produkcji. Tu i ówdzie można jednak zobaczyć pozostałości starych młynów i usłyszeć legendy małopolskich chłopów o ludziach, którzy kiedyś dosłownie je karmili.

More from author

Kawiarnie-biblioteki w Krakowie: gdzie książki i kawa tworzą przytulną atmosferę

Kraków to miasto, w którym literatura czuć w powietrzu: niegdyś tworzyli tu Czesław Miłosz i Wisława Szymborska, a zabytkowe uliczki i urokliwe dziedzińce zapraszają,...

Które zawody w Krakowie odeszły w zapomnienie

Postęp naukowy i technologiczny nie stoi w miejscu, stopniowo wypierając siłę roboczą w kierunku nowych urządzeń, mechanizmów i programów komputerowych. Zalety rewolucji przemysłowej są...

Tadeusz Peiper — poeta, który stał się założycielem awangardy krakowskiej

Na początku XX wieku literatura polska uległa pewnym przeobrażeniom. W latach 20. znaczący wpływ na to miał pisarz i poeta Tadeusz Peiper. Autor stał...
...